Awaria rury w ścianie, pęknięty wężyk przy pralce, cofka z kanalizacji, zalanie od sąsiada z góry… W takich chwilach najczęściej czujesz stres, złość i bezradność, bo woda potrafi zniszczyć mieszkanie szybciej, niż zdążysz zareagować. I nawet jeśli już „jest posprzątane”, to problem często dopiero się zaczyna: wilgoć w przegrodach, pod panelami, w warstwach podłogi, w izolacji – niewidoczna, ale realnie groźna.
W MerMar Osuszanie działamy właśnie w takich sytuacjach: awaria → szybka diagnostyka → osuszanie → kontrola efektów → bezpieczne zakończenie. Wykonujemy osuszanie Lublin i okolice, a jako firma z ponad 10-letnim doświadczeniem mamy za sobą 8000+ osuszonych budynków oraz 12 000+ zlokalizowanych wycieków w całej Polsce. To oznacza jedno: w awarii liczy się spokój, plan i skuteczne działanie – a nie przypadkowe „dogrzewanie” mieszkania czy stawianie jednego osuszacza na ślepo.
Osuszanie budynków Lublin jest potrzebne zawsze wtedy, gdy woda lub wysoka wilgotność weszła w przegrody budowlane (ściany, stropy, warstwy podłogi) i nie ma szans bezpiecznie odparować „sama”. Najczęstsze scenariusze awaryjne w Lublinie:
pęknięta rura CO lub wody użytkowej (w ścianie, pod posadzką),
nieszczelność instalacji w łazience/kuchni (syfon, odpływ, pralka, zmywarka),
zalanie od sąsiada (szczególnie w budynkach wielorodzinnych),
cofka kanalizacyjna lub wybicie wody z odpływu,
przeciek dachu / obróbek blacharskich,
woda pod panelami po awarii lub myciu/rozlaniu.
Wilgoć potrafi wejść pod listwy, w warstwy podłogi, w styropian, w wełnę, w pustki powietrzne, a wtedy:
rośnie ryzyko grzyba i nieprzyjemnego zapachu,
pogarsza się izolacyjność i komfort,
niszczeją tynki, gładzie, farby, panele,
pojawiają się zacieki i wykwity,
wydłuża się czas i koszt napraw (bo problem „wraca”).
Dlatego w awarii najważniejsze jest: zlokalizować źródło, sprawdzić gdzie jest wilgoć i dobrać metodę osuszania, która realnie działa w danym układzie warstw.
W Lublinie realizujemy osuszanie mieszkań Lublin oraz osuszanie domów jednorodzinnych – zarówno po typowych zalaniach, jak i po długich, „cichych” wyciekach (najtrudniejszych, bo woda potrafi krążyć tygodniami pod posadzką).
zalanie od góry (łazienka/kuchnia),
awaria instalacji pod posadzką (woda „idzie” pod panelami),
wilgoć w ścianie przy pionach.
W tych przypadkach liczy się szybka reakcja, bo w zabudowie wielorodzinnej wilgoć potrafi przechodzić na sąsiadujące lokale. Dobrze dobrane osuszanie pomieszczeń Lublin ogranicza szkody i pomaga szybciej zamknąć temat od strony technicznej i ubezpieczeniowej.
Po zalaniu większość osób robi dwie rzeczy: zbiera wodę i wietrzy. To dobry start, ale… nie wystarcza, jeśli woda weszła w warstwy budowlane. Kluczowe jest, by nie popełnić typowych błędów:
zbyt mocne dogrzewanie bez kontroli wilgotności (wilgoć „wędruje” w inne miejsca),
zamykanie pomieszczeń bez cyrkulacji,
zakrywanie wilgotnych miejsc (np. meble przy ścianie),
brak pomiarów – czyli osuszanie „na oko”.
W MerMar zaczynamy od konkretu: pomiary i diagnoza, a potem dobieramy metodę. Stosujemy:
osuszanie kondensacyjne (świetne w standardowych warunkach i temperaturach),
osuszanie adsorpcyjne (bardzo skuteczne przy niższych temperaturach i w trudniejszych przypadkach),
osuszanie warstwowe, gdy woda jest „zamknięta” w przegrodzie.
Dzięki temu osuszanie po zalaniu Lublin ma sens nie tylko „na papierze”, ale w realnym wyniku: spadku wilgotności w ścianach/posadzkach do poziomów umożliwiających bezpieczne prace naprawcze.
posadzki na gruncie (styropian, izolacje, wylewki),
ściany zewnętrzne i narożniki,
poddasza po przeciekach,
pomieszczenia bez sprawnej wentylacji.
W domu często potrzebne jest podejście „systemowe”: pomiary, kontrola warstw i osuszanie dobrane do budowy przegrody – a nie tylko ustawienie urządzenia w salonie.
Często słyszymy: „Nie widać wody, ale czuć stęchliznę” albo „Zacieki wyszły dopiero po tygodniu”. To klasyczny scenariusz, gdy wilgoć:
siedzi w tynku,
weszła w mur/pustaki,
rozlała się w warstwach podłogi,
wchodzi kapilarnie w górę ściany.
Wtedy osuszanie ścian Lublin to nie tylko kwestia komfortu, ale też bezpieczeństwa materiałów i zdrowia mieszkańców. W praktyce pracujemy tak, by:
dobrać właściwy typ osuszania (kondensacja/adsorpcja),
zapewnić właściwą cyrkulację,
kontrolować postęp na podstawie pomiarów,
ograniczać ryzyko powstawania pleśni.
Dodatkowo wykonujemy odgrzybianie, dezynfekcję i ozonowanie – a standardowe ozonowanie po osuszaniu jest u nas stałym elementem procesu (tam, gdzie jest zasadne).
Jeśli woda znajduje się pod panelami, pod płytkami, w warstwach posadzki, zwykłe osuszanie powietrza w pokoju nie rozwiąże problemu. Wtedy stosuje się osuszanie podposadzkowe – i to jest jeden z najczęstszych przypadków po awarii instalacji w budynku.
W MerMar realizujemy osuszanie podposadzkowe w wariantach:
standard (osuszanie warstw posadzki),
push & pull (wymuszony przepływ powietrza w warstwach – bardzo skuteczne przy zalaniach i rozległej wilgoci),
konfiguracje dopasowane do układu mieszkania/domu oraz rodzaju podłogi.
Bo wilgoć „uwięziona” pod posadzką:
potrafi trwać miesiącami,
niszczy panele i podkłady,
powoduje zapach i ryzyko pleśni,
może podbijać wilgoć ścian.
Pracujemy na sprzęcie klasy premium (m.in. Corroventa, Trotec, VX5, Qube+), co ma znaczenie szczególnie w długich, awaryjnych osuszeniach – tam liczy się stabilność pracy i kontrola parametrów.
Fraza „wynajem osuszaczy” brzmi kusząco, bo wiele osób myśli: „Postawię urządzenie i samo zrobi robotę”. Czasem wynajem faktycznie wystarczy – ale głównie w prostych przypadkach, gdy:
wilgoć jest powierzchniowa,
nie ma wody w warstwach podłogi,
nie ma podejrzenia wycieku podposadzkowego,
wiesz, jakie parametry i wydajność są potrzebne.
W awariach instalacji najczęściej wygrywa jednak podejście kompleksowe: pomiary + dobór metody + kontrola postępu. U nas wynajem osuszaczy jest ZAWSZE uwzględniany w procesie usługi osuszania – czyli nie zostajesz z problemem „czy ten sprzęt jest właściwy i czy działa”.
Ważne informacje organizacyjne:
nie świadczymy osobnej usługi „tylko odpompowanie wody”,
nie wykonujemy osuszania mikrofalowego,
nie oferujemy darmowej dostawy sprzętu.
W awarii liczy się czas, ale równolegle pojawia się druga myśl: „Jak to rozliczyć z ubezpieczeniem?”. W MerMar to temat, który mamy poukładany.
Oferujemy rozliczenia bezgotówkowe bezpośrednio z KAŻDYM ubezpieczycielem. Co to daje w praktyce?
mniej stresu po Twojej stronie,
komplet dokumentacji pod szkodę,
jasne uzasadnienie zastosowanych metod i czasu pracy urządzeń,
rozliczenie obejmujące proces osuszania (zgodnie z realną potrzebą techniczną).
Dodatkowo przygotowujemy protokół zużycia energii i pomagamy w odzyskaniu kosztów prądu – bo osuszanie to praca urządzeń, a to realnie wpływa na rachunki. Zamiast „domyśl się, ile to było”, masz konkretny dokument.
Poniżej schemat, który najczęściej stosujemy przy zleceniach typu osuszanie budynków Lublin / awaria:
Sprawdzamy, gdzie jest wilgoć i jak głęboko weszła. Bez tego osuszanie bywa loterią.
Jeśli nie masz 100% pewności, skąd jest woda, wykonujemy lokalizację wycieków metodami:
termowizja,
geofon,
gaz znacznikowy,
próby ciśnieniowe.
To pozwala ograniczyć kucie i szybciej zamknąć źródło problemu.
Dobieramy:
kondensację / adsorpcję,
osuszanie podposadzkowe (jeśli trzeba),
konfigurację sprzętu do kubatury, temperatury i rodzaju materiałów.
Stawiamy sprzęt, zabezpieczamy strefę pracy i ustawiamy parametry tak, by osuszanie było wydajne, ale bezpieczne dla wnętrza.
To stały element naszej pracy: co tydzień kontrolujemy postęp, korygujemy ustawienia i dokumentujemy wyniki. Dzięki temu osuszanie nie trwa „w nieskończoność” i nie kończy się zbyt wcześnie.
Gdy parametry są właściwe – kończymy proces, przekazujemy dokumentację (także do ubezpieczyciela) i wykonujemy ozonowanie po osuszaniu jako standardowy etap (tam, gdzie jest zasadne).
W awarii chcesz jednej rzeczy: żeby ktoś przejął temat i zrobił to dobrze. Nasze „dlaczego” nie jest hasłem – to zestaw konkretów, które przekładają się na spokój klienta:
10+ lat doświadczenia w osuszaniu po awariach i zalaniach,
8000+ osuszonych budynków – wiemy, jak zachowują się różne przegrody,
12 000+ zlokalizowanych wycieków – potrafimy znaleźć przyczynę, nie tylko skutek,
działamy ogólnopolsko, także lokalnie jako osuszanie Lublin,
bezgotówkowe rozliczenia z każdym ubezpieczycielem,
cotygodniowa kontrola (czyli realne prowadzenie procesu, a nie „zostawienie sprzętu”),
protokół zużycia energii + wsparcie w odzyskaniu kosztów prądu,
sprzęt klasy premium i metody dopasowane do problemu,
odgrzybianie, dezynfekcja, ozonowanie – domknięcie tematu po stronie higieny.
I równie ważne: jasno mówimy, czego nie robimy (żebyś od początku wiedział, na czym stoisz):
nie wykonujemy osuszania mikrofalowego,
nie świadczymy osobnej usługi odpompowywania wody,
nie oferujemy darmowej dostawy sprzętu.
Ile trwa osuszanie po zalaniu?
Najczęściej od kilkunastu dni do kilku tygodni – zależy od skali zalania i warstw (ściany vs podposadzka).
Czy samo wietrzenie wystarczy?
Rzadko. Gdy wilgoć jest w ścianach lub pod posadzką, potrzebne jest techniczne osuszanie.
Czy podczas osuszania można mieszkać w lokalu?
Zwykle tak, ale bywa głośniej i cieplej/suchiej. Ustalamy to indywidualnie.
Co jeśli nie wiem, skąd wzięła się woda?
Wtedy wykonujemy lokalizację wycieku (termowizja, geofon, gaz znacznikowy, próby ciśnieniowe).
Czy robicie osuszanie podposadzkowe?
Tak – standardowo, także metodą push & pull.
Czy wynajem osuszacza rozwiąże problem?
Czasem tak, ale w awariach częściej potrzebny jest dobór metody i kontrola procesu.
Czy rozliczacie się bezgotówkowo z ubezpieczycielem?
Tak – bezpośrednio z każdym ubezpieczycielem.
Czy pomagacie w temacie kosztów prądu?
Tak – przygotowujemy protokół zużycia energii i wspieramy w odzyskaniu kosztów.
Czy wykonujecie osuszanie mikrofalowe?
Nie.
Czy odpompowujecie wodę jako osobną usługę?
Nie – działamy w zakresie osuszania i powiązanych prac (diagnostyka, dezynfekcja, ozonowanie).
Czy po osuszaniu robicie ozonowanie?
Tak – standardowo po zakończeniu osuszania (tam, gdzie jest zasadne).
Gdzie możesz nas znaleźć